Drodzy Czytelnicy ! Patrząc na ten rozpiździaj w  naszym województwie tj. Koleje Śląskie, Kikut Śląski, Szpital w Tychach no i nasz biedny Park uważamy, że winny jest Marszałek.
W momencie obejmowania urzędu, mając wiedzę o swoim poprzedniku jako wybitnym ignorancie i arogancie powinien wyciąć wszystkich decydentów w jednostkach organizacyjnych nadzorowanych przez zarząd województwa. Prominentni działacze platformy sami powtarzają, że najlepiej by było, gdyby Matusiewicz nigdy się nie pojawił, a jego „dzieło” nie powstało.
      Nasz ulubieniec parkowy z kolei  w momencie objęcia władzy przez Sekułę miał pełno w spodniach i długo liczył się z odwołaniem. W momencie kiedy fala opadła słońce parku dalej prowadziło destrukcję parku, którą nazywa restrukturyzacją.
Ten park spokojnie mógłby funkcjonować, gdyby miał szczęście do prawdziwego gospodarza-menedżera, który ma pojęcie o zarządzaniu i ekonomii. Obecny potrafi tylko pisać bzdety jak on to działa dla dobra parku. Ale prezesowski „geniusz” to nie wszystko.
      Żaden podmiot gospodarczy nie wytrzymałby także takiego ataku „spadochroniarzy”. „Prominentni” działacze platformy za „zasługi” obsiedli park jak szarańcza pole uprawne. 
I tak po kolei.

Prawie równocześnie z „królem słońce”  do parku trafił były prezydent Będzina i enigmatyczna pani Basia. Za chwilę za nimi przywlókł się niejaki Czerwiński, który jak niesie parkowa wić ma być głównym sprawcą kłopotów Godlewskiego z nielegalną wycinką drzew. Następnie pan Wojtek, którego  znamy z telewizji Katowice jako redaktora od muzyki.  W trybie ekspresowym uzupełniono radę tylko z nazwy „nadzorczą”. Tam oprócz przewodniczącego sami swojacy. Jak spytacie niedobitków z załogi parku lub tych pracowników już z parku „wyciętych” , bez pudła wskażą wam wszystkich pociotków.
      Teraz pan marszałek bierze kredyt i przekazuje 5 baniek do parku, chyba tylko po to by przez te kilka miesięcy pozostałych do wyborów samorządowych grupa swojaków spod znaku „uśmiechniętej Polski” w kolorach niebiesko-pomarańczowych mogła otrzymać wynagrodzenia. A pomysł współfinansowania parku przez ościenne miasta to istny skandal. To szczyt hipokryzji. W momencie kiedy za sprawą „jedynej” słusznej siły narodu park doprowadzono  na skraj przepaści teraz próbuje się drążyć kasy bogu ducha winnych miast.   
       A może i dobrze, by miasta ościenne zapłaciły karę za nieudolne rządy w parku swoich przedstawicieli. Tak, tak , nie mylimy się.  Prezydent Siemianowic Śląskich  zasiadając wcześniej w radzie nadzorczej parku przyczynił się do  obecnej zapaści finansowej. Również zasiadający do dnia dzisiejszego w radzie nadzorczej zastępca prezydenta z Chorzowa  ma tu swój udział. No a sprawca dramatu to były przewodniczący rady miasta , a obecnie jeszcze radny z Katowic. 
Myślimy jednak, że  pan marszałek nie wie o czym mówi. Jak pan sobie to wyobraża? Nikt nie wyrazi zgody, by kasa była w parku przejadana. Przecież to groteska wyjęta z filmu Barei „Alternatywy 4”, gdzie w końcowej scenie prezes spółdzielni oświadcza, że skompromitowany cieć Anioł zostanie awansowany i zajmie się rozdziałem specjalnych funduszy. Tutaj też  odpowiedzialność personalną próbuje się rozwodnić i w dalszym ciągu popierać jedyny słuszny program  Godlewskiego. Pan marszałek nie dostrzega kto do tego bagna doprowadził.   Kto uczynił prywatny folwark z parku? Kto traktuje park jak siusianie do piaskownicy? Kto ma w nosie obowiązujące prawo?
„Na razie jednak na wieści o pomyśle marszałka o zmianie sposobu finansowania parku, wszyscy pukają się w czoło”.  No i nie ma się czemu dziwić. Co w takim razie robić?
Najpierw należy oderwać od koryta obecny zarząd i radę nadzorczą. W trybie pilnym ogłosić konkurs na prezesa oraz członków rady nadzorczej. Warunek jest jeden. Zakaz zasiadania w komisji konkursowej członków platformy obywatelskiej.