Przed czterema laty guru Platformy dziś uciekinier Tusk  obiecywał w kampanii wyborczej, że PO w kolejnej kadencji zajmie się sprawami „zwykłych ludzi”.
Po wyborach natychmiast  o tym zapomniano, podwyższając na rok? podatek VAT, wiek emerytalny do 67 roku życia; wdrażając przepisy ograniczające prawa pracowników, umożliwiające rozwój tzw. zatrudnienia na „śmieciówkach”  i wiele innych, które spowodowały kolejne fale emigracji młodych ludzi.
    Na naszym śląskim podwórku arogancka ekipa urzędników PO, w tym marszałków Sejmiku Śląskiego nie znalazła przez całe 8 lat  choćby jednej godziny, by przedstawiciele Stowarzyszenia NASZ PARK zrzeszającego tzw. zwykłych ludzi dostąpili  „zaszczytu” osobistej z nimi rozmowy i możliwości przekazania swoich obaw związanych z zarządzaniem Parkiem-WPKiW. Wysłaliśmy w tej sprawie kilkanaście pism do kolejnych marszałków, za każdym razem zbywani odmową przez niższego stopnia urzędników.   Nasze Stowarzyszenie, które w styczniu 2016 będzie obchodzić jubileusz 10-lecia swojego istnienia,

tylko w roku 2006 zostało zaproszone do urzędu marszałkowskiego, by  czynnie uczestniczyć w dyskusji nad opracowaniem  „Programu modernizacji WPKiW”, który następnie przyjęty został w czerwcu 2006 r. przez Sejmik Województwa Śląskiego.
   
Dzisiaj, po przegranej prezydenta B.Komorowskiego wraca  w platformie sprawa pochylenia się nad sprawami zwykłych ludzi. Ostatnia nasza próba zapisania się w kwietniu br. do marszałka Saługi w sekretariacie urzędu spełzła na niczym, ponieważ trwała kampania prezydencka i dopiero po tych wyborach zostanie nam wskazany termin spotkania z marszałkiem województwa.
Liczymy, że tak się właśnie stanie, skoro aktualny stał się znowu zwrot na  tzw.zwykłych ludzi.