W dniu dzisiejszym tj.12.09.2013 r. w Urzędzie Miejskim w Chorzowie w wydziale Usług Komunalnych i Ochrony Środowiska odbyła się  druga rozprawa administracyjna dotycząca nielegalnie wyciętych drzew przy Leśniczówce na terenie WPKiW.
Tym razem rozprawa polegała na przesłuchaniu świadków. Zeznawali:  mistrz zieleni, biorący udział w pracach na w/w terenie, dwaj podlegli mu pilarze, kierownik z działu parkowej zieleni, który jak zeznał nic nie wiedział o przeprowadzonej nielegalnej wycince, oraz my członkowie stowarzyszeń "Nasz Park"  oraz "Tradycja i Wsparcie".
Pracownicy Parku, którzy zeznawali jako świadkowie jednomyślnie zeznali, że prace na omawianym terenie miały jedynie charakter pielęgnacyjny i polegały głównie na odmładzaniu krzewów, usuwaniu leżących, powalonych drzew i ogólnym oczyszczaniu terenu. Nie byli jednak 
w stanie odpowiedzieć, kto i na czyje polecenie wyciął ponad 200 drzew. Co więcej utrzymywali, że w czasie gdy prowadzili tam prace a więc w terminie od końca listopada 2012 do końca lutego 2013, pni po świeżo ściętych drzewach tam nie było.
Przypomnijmy tylko, że wycinka została wykryta przez członka naszego Stowarzyszenia 10 marca 2013 r.
Sprawa jest w toku, wkrótce zostaną przesłuchani kolejni świadkowie.
Miejmy nadzieję, że zleceniodawcy nielegalnej wycinki  drzew zostaną surowo ukarani.

 

Szanowni Czytelnicy!  Popatrzcie jak ten czas leci. Dopiero co rozpoczynaliśmy naszą serię z cyklu „Nasze małe ambergold”, a tu już odcinek 30. Dla nowych czytelników małe wyjaśnienie skąd pomysł na ten cykl. Wszyscy pamiętamy małego człowieczka z Wybrzeża, który okradł naiwnych na jakieś 600 milionów złotych. To taki „Grobelny” bis. Dla nas najważniejsze było jednak to, że w ten przekręt zamieszany był pośrednio premier oraz decydenci z Pomorza. Okazało się, co naprawdę warte są nasze służby specjalne i wymiar sprawiedliwości. Tak na marginesie to dziwimy się, że ten lisek chytrusek przebywający w areszcie nie powiesił się na jakiejś koszulce, by w ten sposób zabrać do grobu prawdę o aferze.  My  z kolei widząc parkowe bezhołowie i brak reakcji ze strony Marszałka Województwa, Radnych Sejmiku oraz odpowiednich służb postanowiliśmy informować społeczeństwo Śląska o bezkarnej ignorancji. Zapożyczyliśmy z gdańskiej afery określenie „ambergold”,  by czytelnicy od razu kojarzyli ideę zawartych treści.
       Długo zastanawialiśmy się szanowni czytelnicy czym uczcić okrągły numer. Z pomocą przyszedł nam nie kto inny, tylko prezesunio.

    Po raz kolejny biedne słońce parku „strzeliło sobie w kolano”. W bestialskiej walce prezesa z dzierżawcami na placu boju pozostała „budka Fariona”. Pan prezes wymyśla coraz to różne powody dla których budka powinna zniknąć z powierzchni ziemi. Tym razem próbował wykorzystać opinię Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Chorzowie. W  toku prowadzonych czynności „urzędnicy niezbyt uważnie spojrzeli na mapę” ( UM Chorzów) i w efekcie uznano teren na którym stoi budka jako „zalewowy”. Rzecznik urzędu opowiada coś o niedokładnych mapach. Panie Prezydencie Kotala mimo pewnych uwag darzymy Pana szacunkiem i życzymy samych sukcesów. Prosimy, by nie dał się Pan wmanewrować w kombinacje słońca parku. Bo co? Bo za słońcem parku stoi BOT-ox?  Za chwilę przyjdzie „fala wyborcza” i zmyje za sprawą Ślązaków tych kombinatorów. Już sprawa nielegalnej wycinki drzew w parku powinna Panu dać do myślenia. Jesteśmy pewni, że pańscy podwładni zdali relację z rozprawy administracyjnej. To co wyczyniał pełnomocnik parku i „pożal się Boże” ich biegły to cios w Pana i to pośrednio wymierzony przez Godlewskiego! Zwracaliśmy już nieraz naszym czytelnikom na różnej maści krętactwa   i matactwa słońca parku. Teraz okazuje się,

    W ubiegłym tygodniu do Polski trafił z Włoch pierwszy skład Pendolino. Na pierwszy rzut oka istna rakieta. W chwili obecnej trwają  testy na torze doświadczalnym. To cacko ma kursować na trzech odcinkach sieci polskich kolei z prędkością  do 250km/h.  Nam jednak Pendolino kojarzy się niestety ze smutnym żywotem parkowej wąskotorówki. Rok temu pisaliśmy o degradacji tej parkowej  atrakcji. Kto nie czytał artykułu może z jego treścią się zapoznać na naszej stronie. Okazało się, że wówczas byliśmy „złymi prorokami” przewidując smutny koniec wąskotorówki. Pan prezes swoim zwyczajem ogłaszał uruchomienie w tym roku pierwszego odcinka wąskotorówki z Wesołego Miasteczka do tzw. „zajezdni”. Tymczasem złodzieje widząc „gospodarskie” podejście prezesa do problemu, zakasali rękawy i wzięli sprawy w swoje ręce. Szkoda, że w informacji prasowej nie podano, który odcinek padł łupem złodziei.
     W dalszym ciągu prawie nic się nie dzieje w remontowanej „Przystani”. Parkowi na dziwnej stronie „moje miasto silesia ”już w maju informowali, że w tym roku odbędzie się tam bal sylwestrowy. Wcale byśmy się nie zdziwili, gdyby bilety zostały wydrukowane przez zaprzyjaźniony Biznes Consulting za jakieś 50tyś. złotych. Dla niezorientowanych to taka firma na Zawodziu pozwalająca „dobrze” wydać publiczne środki. 

        Największą wartością każdego parku, plant czy skweru są drzewa i  krzewy, a dodatkową ozdobą - nasady kwiatowe. Drzewa są podstawowym dostarczycielem tlenu pochłaniają z atmosfery dwutlenek węgla wykorzystując go do procesu fotosyntezy produkując jednocześnie tak ważny dla nas tlen. Kolejną istotną rolą drzew jest mechaniczne filtrowanie zanieczyszczeń pyłowych i gazowych. Trzeba pamiętać, że spaliny samochodowe emitujące toksyczne gazy i metale ciężkie absorbowane są w mieście właśnie głównie przez drzewa i krzewy. Ponadto drzewa regulują temperaturę i wilgotność powietrza oraz stosunki wodne w glebie, są naszym naturalnym sprzymierzeńcem w tłumieniu hałasu, mają korzystny wpływ na naszą psychikę.
Wyjątek  dla traktowania drzew z należnym im szacunkiem i stanowi nasz ukochany park - WPKiW.
Tutaj najważniejsze są ewenty, imprezy, reklamowanie  wizerunku prezesa  w organie parkowym   jako „ uczonego”, „ciężko pracującego” i  „wszystko wiedzącego”, a ostatnio na bilbordach jasno i czytelnie jako „właściciela prywatnego folwarku”. I wszystko to  na koszt społeczeństwa. Zieleń natomiast, a w szczególności drzewa i krzewy  które dzięki temu, że Parkowi stuknęła już sześćdziesiątka, jako dorodne okazy  stanowią  przeszkodę w realizowaniu